Planowanie gniazdek elektrycznych przy remoncie mieszkania

Gniazdka elektryczne wszędzie mile widziane

Najłatwiej ocenić skalę problemu po liczbie… gniazdek elektrycznych w domu. Kiedyś w mieszkaniach gniazdka elektryczne instalowało się w niedużych ilościach, gdyż kilka aż zanadto wystarczało na zasilenie domowego RTV i AGD.

Weźmy na przykład kuchnię. Kilkadziesiąt lat temu w kuchni wodę i jedzenie gotowało się na gazie. Na gaz były też ówczesne piekarniki. O zmywarkach wtedy jeszcze nikt nie słyszał, do tego nie było blenderów, robotów kuchennych, nowoczesnych tosterów i ekspresów do kawy. W dzisiejszych czasach w kuchni potrzebne jest co najmniej tyle gniazdek elektrycznych, co w  pokoju dziennym. Kilka z nich powinno być ukrytych, aby podłączyć do nich duży sprzęt AGD, zabudowany w szafkach – zmywarkę, lodówę i piekarnik. Jeśli zdecydujemy się wymienić kuchenkę gazową na płytę indukcyjną, należy pamiętać również o gniazdku i dla niej. Do tego niezbędnych jest kilka gniazdek nad blatem, na mniejsze urządzenia, które będą na nim stały (np. czajnik, ekspres, krajalnica, robot kuchenny), lub będziemy ich używać sporadycznie (mikser, blender). We współczesnej kuchni lepiej jest zrobić za dużo gniazdek, niż za mało. Nie wiemy, jaka elektroniczna nowość pojawi się w ciągu najbliższych lat.

Jeszcze salon czy już pomieszczenie multimedialne?

Podobnie sprawa ma się w pokoju dziennym. Kiedyś używanymi w nim sprzętami RTV były co najwyżej radio i telewizor. Obecnie musimy przewidzieć gniazdka na dekoder, router, konsolę, głośniki czy zestaw kina domowego. Dodajmy do tego gniazdka „pod ręką” – przy kanapie czy ulubionym fotelu – w których będziemy mogli ładować komórkę, tablet czy laptopa.

 

Jan Nowak

Zawód Bloger. Piszę profesjonalnie i hobbystycznie. Miłośnik pieszych wędrówek.